środa, 27 stycznia 2016

Czy uzasadnienia powinny byc pisane w szarojęzyku?

Napisałam felieton "Szarojęzyk zrozumiały dla Kowalskiego", opublikowany w dodatku Prawnik.pl do Dziennika Gazety Prawnej 19 stycznia 2016 r. (link do całości w załączeniu). 

Piszę tam m.in. tak:


"Dlaczego wygrywający składają wnioski o uzasadnienia?

Przyczyn może być kilka:

1. wygrywający chce mieć uzasadnienie, by przygotować się do odpowiedzi na ewentualną apelację;

2. chce sprawdzić, czy sąd podzielił jego argumentację, wydając korzystny wyrok, czy też użył innej;

3. chce mieć „gotowca” w razie występowania w podobnej sprawie przed tym samym lub nawet innym składem sędziowskim.

Zresztą motywacje przegrywającego także nie muszą ograniczać się do chęci złożenia apelacji:

1. przegrywający chce prześledzić tok myślenia sądu, aby dopiero zdecydować, czy warto apelować;

2. chce sprawdzić, w którym miejscu popełnił błędy, by nie przegrać kolejnej, podobnej sprawy;

3. chce uniknąć konieczności samodzielnego „tłumaczenia się” z przegranej sprawy swojemu mocodawcy. Po prostu da mu uzasadnienie;

4. przegrywający to instytucja, która z  zasady archiwizuje uzasadnienia, by móc ocenić przebieg sprawy, nawet jeśli prowadzący je pracownik czy urzędnik nie będzie już częścią zespołu.

Te potrzeby wygrywających i przegrywających dowodzą racjonalności żądania pisemnych uzasadnień także wtedy, gdy się wygrywa lub nie zamierza się apelować z pozycji przegranego.

A może by tak uzasadniać wszystko..."

Domyślam się, że teraz wielu sędziom włosy stanęły dęba na głowie. 
Jesli tak, to zapraszam do przeczytania dalszej części artykułu. A dalsza częśc zaczyna się tak:

"...Należy w takim razie postawić jeszcze jedno pytanie, a mianowicie o to, jakim potrzebom uzasadnienie powinno służyć – bo przecież sąd nie ma obowiązku zaspokajać wszystkich potrzeb, ale dokładnie te, dla których zaspokojenia został powołany".

Udzielona licencja ogranicza możliwość zaprezentowania na blogu całego felietonu, więc zapraszam do oryginału.
Do czytania całości tekstów trzeba być zalogowanym, ale, nawet jesli ktoś jest niezarejestrowany w portalu, to rejestracja jest prosta, nieodpłatna i przyda się do śledzenia kolejnych felietonów, które będę tu zapowiadać.

http://www.prawnik.pl/opinie/artykuly/918453,szarojezyk-zrozumialy-dla-kowalskiego.html